Chyba przyciągam różnej maści naciągaczy i oszustów. Wcześniej “śmierdzące perfumy”, a teraz próba wyłudzenia sprzętu wystawionego na allegro. Tutaj na szczęście nic nie straciłem, ale za to było trochę śmiechu. Zatem do rzeczy.
- Pierwszy email otrzymałem za pośrednictwem allegro od użytkownika kungustic_6, który przedstawił się jako Peter Adams. Nie miał pełnej aktywacji konta, zapytanie wysłał w kilka chwil po rejestracji z komputera o adresie IP 216.226.67.198, email: kungustic_6@look.com. Pytał czy wyślę sprzęt “over the seas”, proponował 800 zł.
- Napisałem, że nie widzę problemu w przesyłce za morze, ale jedynie dopiero po wygraniu przez niego aukcji.
- Następny mail był już trochę podejrzany. Kontrahent proponuje już 1200 zł, pyta o cenę wysyłki paczki kurierem POCZTEX EMS. Ciekawe skąd Nigeryjczyk zna polskie firmy kurierskie. Prosił o podanie numeru konta bankowego, żeby mógł wykonać przelew. Podał też adres do wysyłki:
81 Mail Street
Ikeja
Lagos
23401
Nigeria
Ciekawe stało się dla mnie ilu w Nigerii mieszka Piotrków Adamsów. - Nie mając nic do stracenia podałem numer konta oraz dane kontaktowe. Po raz kolejny zaznaczyłem, że wyślę paczkę po zalicytowaniu odpowiedniej kwoty w serwisie aukcyjnym oraz po wpłynięciu pieniędzy na konto.
- Po kolejnym mailu byłem przekonany, że ktoś próbuje mnie wyrolować. Otrzymałem spreparowanego maila niby to z CitiBanku. Jednak adres z którego pochodził z pewnością do CitiBanku nie należał (service@citibank.com <customerconfirmcare@usa.com>). Sam szef banku “własnoręcznym” podpisem potwierdzał, że Mr Peter Adams wysłał mi przelew. Jednak warunkiem jego otrzymania było przesłanie potwierdzenia nadania paczki. Sam Chairman Kenneth D. Lewis zapewniał, że nadawca pieniędzy nie ma możliwości wycofania przelewu. Potrzebują jedynie dla pewności numer listu przewozowego. Pieniądze miałem otrzymać najpóźniej po dwóch dniach.

- W ślad po mailu z “banku” otrzymuję maila znowu od Piotrka. Podaje pełne dane do wysyłki:
Mr Seun Badru
81 Mail Street
Ikeja
23401
Lagos
Nigeria.
Zapewnia o wysłaniu pieniędzy i prosi o natychmiastowe wysłanie paczki i przesłanie do banku potwierdzenia. - Po raz kolejny odpisuję, że wyślę sprzęt dopiero po otrzymaniu przesyłki i zalicytowaniu.
- Piotrek pisze, że pieniądze przecież wysłał. W akcji nie weźmie udziału, bo przecież się umówiliśmy poza serwisem allegro, a na dodatek przecież on już wysłał pieniądze.
- Nie zdążyłem odpisać, a na wyświetlaczu dzwoniącego telefonu pojawia się numer: +234 806 679 78 68. Słyszę głos w słuchawce: “Is it Łotek?”. Ledwo powstrzymując się od śmiechu tłumaczę, że nie wyślę pieniędzy. Piotrek zapewnia o bezpieczeństwie i że internetowe płatności wymagają przesłania potwierdzenia nadania. Dopiero jak powiedziałem, że uważam, iż mail z banku jest spreparowany, bez żadnego nawet “good bye, czy fuck off” Piotrek rzuca słuchawką. Na tym moja przygoda z handlem “over the seas” się kończy.
- Poszperałem trochę na amerykańskiej stronie Citibanku. Znalazłem informację, by informować ich o podejrzanych mailach podszywających się pod ich bank:
Report a suspicious e-mail
If you think that you may have received a fraudulent e-mail, please report it. Here’s how.
Uczyniłem zgodnie ze wskazówkami. Zobaczymy czy ktoś zareaguje.
Kończąc pozdrawiam wszystkich, którzy podobnie jak ja nie dali się nabrać. Rozpowszechniajcie swoje doświadczenia z afrykańskimi handlarzami. Może uda się kogoś uchronić od tego procederu. Polecam zastanowić się kilka razy przed wysłaniem paczki “za morze”, nawet za dość wysoką obiecaną stawkę!
Witam.
Bardzo ciekawa opowieść
Niestety moja jest równie ciekawa.
Wystawiłem na sprzedaż moje auto na portalu mobile.eu. Po kilku dniach trwania aukcji napisał do mnie pierwszy zainteresowany, zwany Jean Marc (chyba kumpel naszego Piotrusia Adamka) jego mail to jean_marc45@yahoo.fr
Rozmowa była dość problematyczna gdyż posługiwał się jedynie francuskim. Z angielskiego nawet nie zrozumiał zdania “final price is 3500€”. był bardzo szczęśliwy że będzie mógł mieć takie piękne auto i żebym pozdrowił rodzinę.
Byłem zadowolony z efektownej sprzedaży. Wysłałem oczywiście dane do przelewu….
Aż w pewnym mailu dostaje:
Hello,
I received your email, and I intend to develop this transaction very quickly. had to discuss with my manager and it will proceed by telegraphic a Swift transfer, you will receive the certificates by email, my bank will be given the responsability to transmit them to you. And considering that you made not parties of African western monetary union, the transfer will put 1 to 2 days standardized. It as informed as we will be prone tax taxes (360euros), because the transfers are prone of much control because of whitening d’ money and other frauds. Thus me I shoed you a sending total (taxes + transfer) 3 500+360=3 860euros and you will have with you discharge a tax (360euros) on the level of the monitoring service of the BCEAO (central bank of the states of Africa of west) which it validates the transfers only after perception of the taxes. I.e. that as long as you will not have paid the tax, my bank will not validate the transfer; it will do it lorsqu’ it will be in possession on behalf of your tax which is of 360€. Me I make the transfer, once the transfer in progress, my bank will contact you by email to transmit all the documents in proof concerning the transfer to you which I will make. And is in these documents in proof that my bank will explain you how to make, where you to return to pay your share of tax which is of 360€ so it draws to validate the transfer. If you are ok to pay the share of your made tax me signs so that I give order to my bank to carry out the transfer. Me also I will be taxed before making this transfer except AFRICA, and I do not want to lose, you include/understand why need your agreement before making the transfer, because the taxes are not refundable. With regard to the vehicle my conveyor will pass at your address that you will communicate to me, to recover it when you tighten in possession of your money you made no concern for the distance, I in will charge. I need your direct phone number to be able to join the transfer in progress once to you.
PS: Contact me as soon as you receive this email In l’ makes an attempt your news receive my greetings
MR. JEAN MARC
Pierwsze refleksja: wooow, nauczył się perfekt angielskiego w jeden dzień. Dochodzę do wniosku że może za tym siedzieć nie tylko Jan Marek, ale zapewne ze swoim kumplem-chłopakiem Piotrusiem.
Druga refleksja: aż za bardzo obeznany w całym procesie bankowym. No i ta opłata, zamrożony przelew i cały ten szajs.
Ważna kwestia to pewien element dobrej sprzedaży: pośpiech. Na początku i na końcu tego maila mnie ponagla. to powoduje że ludzie chcą szybko sfinalizować transakcje nie myśląc logicznie.
Napisałem żeby wysłał mi swoje dane personalne. Zapewne wyśle bo ma fałszywki. Także jeszcze się z nim podroczę troszke
Nie dajcie się nabrać takim Pajacom jak Janek i Piotruś z Afryki!!!
Hehehe to samo robią w Irlandii i Anglii- mnóstwo osób dało się nabrać. Zwykle szukaja tych, którzy mają niezbyt wielkie doświadczenie w tego typu sprzedaży.
Ebay i Paypal sprawdziły ten adres (nigeryjski) i jest to jakiś pseudo przystanek autobusowy na totalnym odludziu.
Koleżanka też dostała tego typu maila, z pytaniem, czy wyśle komputer. Na szczęście, nawet nie odpisała:)a Johnowi bardzo zależało na właśnie takim- dla syna do szkoly:)
Ja podobną sytuacje miałem na allegro, koleś chciał kupić telefon dla syna proponując 2 razy tyle ile telefon był wart, zapewniając że taki model telefonu nie jest dostępny na rynku afrykańskim. Nazwisko oszusta to również coś typowego nie pamiętam dokładnie John Anthony albo coś podobnego. Lepiej byłoby jakby te czarnuchy zajęły się zbieraniem bawełny a nie robieniem ludzi w ch…
pozdrawiam wszystkich
Nie dajcie się bambusom !
Hmmm.. ja miałem identyczną historię:) Codziennie ktoś inny proponował coraz wyższą cenę:) nie będę opisywał co i jak bo wszytko w moim przypadku wygląda tak samo jak wyżej. Na szczęscię nie dałem się nabrać.
pS> Uwaga! Nie tylko Nigeryjczycy się w to bawią!!!
Pozdrawiam!:D
Także miałem taki sam przypadek. Wystawiłem wtedy aparat cyfrowy, za który miałem oferowaną kwotę blisko 2000 zł (w rzeczywistości nowy można kupić za 600 zł, a sprzedawałem jako używany). Akurat ignorowałem te wiadomości. Wszystkich dostałem z 12 propozycji takiego handlu. Trzeba uważać
też miałem takie coś dostałem 4 maila od innych bambusów jak wystawiłem telefon na Allegro. ehh niech oni lepiej się zajmą robotą, a nie idiotów szukaują
I ja tak samo – właśnie przed chwilą. Dostałem oczywiście już potwierdzenie sfałszowanym e-mailem z BarclayBank UK. Co ciekawe mój Nigeryjczyk miał na imię Karolina Wasik i chciał dla Name : KELVIN RICHARD
Address: 14 Amoo Str,
City: Shomolu
Zip-code: 23401
State: Lagos
Country: Nigeria
Jak widać podobne miejsce do waszego ten sam kod pocztowy – jedynie inna nazwa odludzia. Biedaczka jeszcze nie wie, że nie dostanie telefonu za darmo. Sprzedawałem telefon warty 650zl, zas o dziwo ona chciała mi dać 670 EURO!!! Szkoda mi xDD Ale było śmiesznie
witam, ja chyba wlasnie w ten sposob stracilam telefon oraz pieniadze. jestem nowicjuszem jesli chodzi o takie sprawy.. napisala do mnie kobieta z Londynu.
Z zapytaniem o cene telefonu oraz jego koszty przesylki, podalam cene oraz kosztyu. umówilysmy sie (bo na allegro i tak nikt nie kupil telefonu) ze wysle jej po wplaceniu pieniedzy.
po 2 dniach w poniedzialek okolo 13. dostalam e mail ze pieniadze (od banku w londynie BARCLAYS niby (barclay@usa.com)) ze pieniadze zostana wplacone po podaniu numeru przesylki. Popedzilam na poczte ja wyslac w miedzy czasie zachaczajac o serwis by wymienic obudowe. Wyslalam. po przyjsciu do domu zeskanowalam zaswiadczenie o nadaniu przesylki. i do tej pory nie otrzymalam ani pieniedzy ani odpowiedzi… Teraz chce mi sie plakac z wlasnej glupoty… Co powinnam w tym wypadku robic? Prosze pomóżcie mi..
witam,
ja miałam dokładnie tą samą sytuacje, napisał do mnie niejaki Greg Johnson z Nigerii i powiedział, że chce kupić ode mnie telefon, i że w poniedziałek wyśle pieniądze, ale na moje konto wpłyną dopiero gdy mu podam nr przesyłki. Poszłam na poczte i Pani mi zaproponowała żebym wysłała to listem poleconym bo będzie taniej, przedwczoraj wysłałam mu nr przesyłki jak i do banku ale nie dostałam do teraz żadnej odpowiedzi. I dzisiaj stwierdziałm że coś jest nie tak i doszłam do kilku for, gdzie oszukiwał wiele innych osób. Zadzowniłam też na poczte żeby zatrzymać przesyłke ale powiedzieli, ze bylo wysłane to listem i nic nie mogą zrobić ;/// straciłam i pieniadze i iphone’a. ;(((
to są jego dane, na które kazał wysłać telefon:
Seun Badru
27 Shipeolu Street
Shomolu
Lagos
23401
Nigeria
tylko baby mogą byc tak głupie i sie na to nabrac…
hej to wszystko to male rybki, wystawcie sobie na internet jakas droga nieruchomosc na sprzedarz, wtedy odezwa sie prawdziwi oszusci ktorzy nawet maja odwage sie spotkac i zorganizowac w takei oszustwo kilka osob budujacych ich wiarygodnosc, tworza nawet niby firmy albo podaja sie za pracownikow wielkich korporacji, wiem co mowie bo juz ok 3 takich prob mialem w przeciagu pol roku.
Mam pytanie.
Gdzie trafiają te przesyłki? Kto odbiera te telefony? Czy oni mając skan nadania przesyłki mogą na poczcie coś z tym zrobić ,zmienić?Ciekawe?
Hej,
Pan Nigeryjczyk działa. Mnie też próbował oszukać, ale też mi się to nie podobało. Nie dałam się nabrać, a o próbie oszustwa zawiadomiłam citibank w Wielkiej Brytanii. Napiszcie także i wy o swojej historii, podajcie maila tego faceta oraz spreparowane maila od banku na adres: spoof@citicorp.com (jest podany na oficjalnej stronie banku). Mail oczywiście po ang.
Jestem “babą” i nie dałam się nabrać !
pozdrawiam
Iza